+ Parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Kamionce +
SPRAWY PARAFIALNE
Caritas
Chór parafialny
Cmentarz, pogrzeb
Duszpasterz
Kaplice
Klub Sportowy BONUM
Kościół
KSM
Ministranci
Nasz Patron
Pielgrzymki
Rada Parafialna
Schola PROMYKI-AMICITIA
Służba liturgiczna
Współpracownicy parafialni
Zespół BARKA
Zespół CENTENUM
Zespół FLORENTER
Zespół PROMYCZKI PAPIEŻA
Życie Sakramentalne
Żywy Różaniec
GŁOS PARAFII
SPRAWY ŚRODOWISKOWE
Biblioteka, KGW- ONG
Klub Sportowy GAUDIUM
Miejscowości
Ochotnicza Straż Pożarna
Przedszkole
Szkoły
WDK - RYCHŁAWIAKI
TU WARTO ZAJRZEĆ
www.vatican.va
www.episkopat.pl
www.radioglos.pl
www.pelplin.diecezja.org
www.caritas.pelplin.pl
www.pielgrzym.pelplin.pl
www.pelplin.ksm.org.pl
www.opoka.org.pl
www.e.kai.pl
www.niedziela.pl
www.goscniedzielny.pl
mlodziez.pelplin.diecezja
ministranci.pelplin.diecezja
www.hli.org.pl
www.kociewiacy.pl
www.kociewiak.pl
www.smetowo.pl
www.bip.gminanowe.pl
www.miasto-nowe.com
www.mateusz.pl
www.amen.pl
www.katolik.pl
www.wiara.pl
www.biblia.pl
www.biblioteka.natan.pl
www.spiewnik.com
www.lednica2000.pl
www.dzielo.pl
www.rodzina.org.pl
www.pieszapielgrzymka.pl
sanktuarium-piaseczno.pl
www.parafiada.pl
www.wikipedia.org
www.ludio.pl
Żywot św. Andrzeja Boboli
Andrzej Bobola urodził się w roku 1591, w wybitnej rodzinie szlacheckiej. Jego ojciec Mikołaj był dzierżawcą sołectwa strachockiego wchodzącego w skład dóbr królewskich. Młody Andrzej, obdarzony wieloma zdolnościami i otrzymawszy w domu dobre chrześcijańskie wychowanie, oddany został do szkół jezuickich.

W latach 1606-1611 studiował w szkole jezuickiej w Braniewie. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił 31 lipca 1611 roku. Przyjęty zostaje do nowicjatu w Wilnie. W roku 1622 otrzymał święcenia kapłańskie. Po ukończeniu formacji zakonnej rozpoczął pracę duszpasterską w Nieświeżu, gdzie dzielił czas między zajęcia administracyjne oraz posługę wiernym na ambonie i w konfesjonale. Oprócz zajęć w macierzystym kościele podejmował wyprawy misyjne głosząc Słowo Boże w okolicy. Od początku zyskał sławę kaznodziei i dlatego chciano go mieć w stolicy, aby tamtejszej elicie zapewnić dobrego mówcę. Pomimo zabiegów jezuitów warszawskich został skierowany do Wilna i pracował tam w kościele św. Kazimierza. Powierzono mu Sodalicję Mariańską mieszczan, ambonę, konfesjonał, administrację kościoła oraz popularne wykłady z zakresu Pisma Świętego i dogmatyki. Już wtedy okazał zadatki heroizmu. Gdy w czerwcu 1625 r. nawiedziła Wilno epidemia i kto mógł ratował się ucieczką z miasta, on z kilku innymi, nie zważając na niebezpieczeństwo zarażenia się, pośpieszył do posługi chorym. Następstwem samarytańskiej pomocy była wtedy śmierć sześciu jezuitów. Zebrano jednak niemały plon duchowy: wysłuchano 8000 spowiedzi, a przykładem bohaterskiego poświęcenia nawrócono 26 innowierców.

2 czerwca 1630 złożył Andrzej Bobola uroczystą profesję zakonną. Po niej odczuł na sobie jedną z cech jezuickiego charyzmatu: przenoszenie z miejsca na miejsce. Najpierw został posłany do Bobrujska, niewielkiego miasteczka zabudowanego drewnianymi domkami, zamieszkanego przede wszystkim przez prawosławnych. Nikły odsetek katolików rozproszonych w innowierczej społeczności pozbawiony był całkowicie opieki duszpasterskiej. Ignorancji religijnej towarzyszył zanik życia sakramentalnego oraz obniżenie poziomu moralności. W 1630 r. jezuici założyli tutaj placówkę. Spędził na niej trzy lata. Dzieło, którego dokonał w Bobrujsku, ocenił sprawiedliwie prowincjał Mikołaj Łęczycki w sprawozdaniu do Rzymu. Podkreślił poza tym u Boboli zdrowy rozsądek, dobre wykształcenie, łatwość obcowania z ludźmi oraz wywieranie dodatniego wpływu na otoczenie.

Z Bobrujska przeniesiono Andrzeja do Płocka, stamtąd do Warszawy, następnie znowu do Płocka, później kolejno do Łomży, Wilna, Pińska, trzeci raz do Wilna i wreszcie w 1652 r. - powtórnie do Pińska. W ostatnim okresie życia Andrzej Bobola pracował przede wszystkim jako misjonarz na Polesiu. Zadanie, jakie postawili mu przełożeni, nie było łatwe. Żyjący w nadzwyczaj prymitywnych warunkach lud nie zawsze potrafił odróżnić przyjaciela od wroga i prawdę od fałszu, łatwo było nim manipulować, nawet pchać do zbrodni. Mieszkający w nędznych, najczęściej kurnych chatach - pod jednym dachem z żywym inwentarzem - wieśniacy, dla których każdy kaprys przyrody oznaczał głód, nastawiali ucha na ponętne szepty ludzi kierujących się wyłącznie własną ambicją, gotowych zdobyć złudny cel kosztem mas.

Do tego splotu niesprzyjających warunków kulturalnych, gospodarczo-społecznych i cywilizacyjnych, jak brak dróg, a przede wszystkim trudny dostęp do ludzi żyjących wśród grząskich bagien, dołączyła się jeszcze sytuacja polityczna Polesia żyjącego w ciągłym zagrożeniu ze strony kozactwa spiskującego z Moskwą. Opinia współczesnych o tych wojownikach nie była pochlebna. Zygmunt III Waza nazwał ich szumowinami ludzkimi zebranymi z łotrów rozmaitych narodowości. Kierowali się oni swoistą dialektyką i mieli własne normy moralne. Osławiony Bohdan Chmielnicki - stojąc w 1649 r. przed komisarzami królewskimi oświadczył: Nie kazałem niewinnych zabijać, ale którzy do nas przystać nie chce, albo na wiarę naszą się ochrzcić. Brak uległości wobec przemocy klasyfikował jako winę.

Mimo wspomnianych trudności mieli jezuici na tamtych terenach znaczne sukcesy duszpasterskie. Do największych osiągnięć Boboli należało przyjęcie na łono Kościoła katolickiego wiosek: Bałandycze i Udrożyn. Owocność pracy ewangelizacyjnej drażniła ludzi wrogo nastawionych do religii katolickiej oraz do kojarzonej z katolicyzmem polskości. Z braku argumentów rozumowych sięgali po argument siły. Andrzej Bobola stał się kolejną ofiarą szatańskiej apologii światopoglądu rysującego się u samych fundamentów.

Misja dana apostołom w dniu Wniebowstąpienia: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, zobowiązuje wszystkich kapłanów do głoszenia słowa Boże do wszędzie, gdzie ludzie chcą ich słuchać. Nie ograniczają się do własnych placówek duszpasterskich, lecz wędrują w poszukiwaniu zagubionych umysłów aby wskazywać im drogę do prawdy. Stąd wycieczki misyjne Andrzeja Boboli i innych księży. W czasie jednej z takich wypraw, w środę 16 maja 1657, ojciec Andrzej dowiedział się o grożącym mu niebezpieczeństwie. Usiłował umknąć przed czyhającymi na jego życie. Wsiadł na pożyczony wóz i wraz z powożącym Janem Domanowskim jechał, co koń wyskoczy, chcąc znaleźć jakieś bezpieczne miejsce. Kozacy na swych koniach byli jednak szybsi. Dopadli uciekających w pobliżu folwarku Predyła, w którym uprzedzono ich o niebezpieczeństwie. Domanowskiemu udało się umknąć do lasu, dzięki czemu zachowało się dla historii świadectwo o okolicznościach schwytania Boboli.

Znienawidzonego Lacha obnażono najpierw i skatowano nahajkami, a potem dostał jeszcze kilka kułaków tak silnych, że posypały się zęby. Po tej uwerturze skrępowano mu ręce powrozem i przywiązano do pary koni, które popędzono w kierunku Janowa. W czasie czterokilometrowego biegu pomiędzy końmi dostał jeszcze mnóstwo razów batogami, cięcie szablą w lewe ramię oraz kilka ukłuć lancą, po której pozostały głębokie rany. W Janowie zbiegł się tłum ciekawych niecodziennego widowiska. Aby uchronić się od nadmiaru świadków wprowadzono Andrzeja do szopy służącej za rzeźnię. Z gałązek dębowych upleciono wieniec i wciśnięto mu na głowę, następnie rzucono na stół i ogniem przypalano ciało, wbijano drzazgi za paznokcie, zdzierano skórę z rąk, piersi, palców i głowy, odcięto palec wskazujący od lewej dłoni i końce dwóch innych palców, wydłubano prawe oko, świeże rany posypano plewami, odcięto nos i wargi, wyrwano język, wreszcie za nogi powieszono u powały. Po dwóch godzinach żywego jeszcze zdjęto ze sznura. Dwukrotne cięcie szablą w szyje zakończyło męczarnię Boboli.

Ciało ks. Andrzeja stało się przedmiotem kultu religijnego. Okoliczna ludność tłumnie przychodziła pod okienko krypty kościoła jezuitów w Pińsku, gdzie został pochowany, aby oddać hołd męczennikowi. Do trumny zamordowanego kapłana garnęli się nie tylko katolicy. Po rozbiorach przychodzili również prawosławni widząc w nim orędownika u Boga. Sponiewierany naród szukał wsparcia, Ludzie, którzy w latach apostołowania Boboli spluwali z pogardą na widok łacińskiego księdza, teraz instynktownie garnęli się do jego grobu. W obawie przed sprofanowaniem zwłok, w styczniu 1808 r. Przewieziono je do Połocka, gdzie wydawały się bardziej bezpieczne pod opieką jezuitów działających tam jeszcze pomimo kasaty zakonu.

Sława kapłana, który podejmując walkę o uświadomienie człowiekowi jego godności wkalkulował w to własne męczeństwo, sięgała daleko poza granice ojczystego kraju. Znamienne jest, że pierwsze biografie Boboli zostały wydrukowane nie w którejś z oficyn krajowych, ale poza Polską: jedna we Wiedniu, druga w Würzburgu (1725 r.).

Mimo rozwijającego się kultu wyniesienie na ołtarze szło opornie. Zabiegi polskich biskupów oraz starania jezuitów sprawiły jedynie, że Benedykt XIV, 9 lutego 1755, wpisał Bobolę na listę męczenników za wiarę.

W 1764 r., na sejmie konwokacyjnym w Warszawie, sprawa wypłynęła na nowo. W konstytucjach, które zaprzysiągł Stanisław August Poniatowski w dniu swojej koronacji, zamieszczono również takie zobowiązanie: Starać się będziemy wnieść instancję do Stolicy Apostolskiej o beatyfikację Andrzeja Boboli SJ. Nastąpiły jednak rozbiory Polski i beatyfikacja stanęła w martwym punkcie. Opatrzność odłożyła tę chwilę na czas bardziej stosowny, gdy zniewolonemu i poddanemu silnej rusyfikacji narodowi, a szczególnie prześladowanym unitom podlaskim, potrzebny był wzór mocarza ducha, który nie uląkł się przemocy. Mimo iż rząd carski robił wszystko, aby przeszkodzić sprawie, Pius IX ogłosił Andrzeja Bobolę błogosławionym. Nastąpiło to w październiku 1853 r. Uroczystość urządzono z wielką okazałością. Wnętrze bazyliki św. Piotra wybito czerwonym adamaszkiem i oświetlono mnóstwem świateł. W miejscu, gdzie według zwyczaju umieszczano herb papieski oraz herb panującego w państwie, z którego pochodził błogosławiony, polecił Ojciec św. powiesić dwa herby papieskie, aby zaznaczyć, że zniewolonemu narodowi on chce zastąpić króla. W brewe beatyfikacyjnym napisał: Pragnąc, aby w tak ciężkich czasach i wobec wielkiej liczby nieprzyjacół wierni Chrystusa otrzymali nowy wzór, który wzmógłby ich odwagę w walce, pozwalamy sługę bożego Andrzeja Bobolę, kapłana profesa Towarzystwa Jezusowego, który za wiarę katolicką i dusz zbawienie poniósł męczeństwo, nazywać odtąd mianem błogosławionego.

Na swój sposób uczcił tę uroczystość rozgniewany car Mikołaj I. Swojego posła, Apolinarego Butieniewa, za to, że nie przeszkodził beatyfikacji, odwołał z Rzymu i ukarał niełaską, a poza tym nakazał rozstrzelać sześciu Polaków wcielonych do armii rosyjskiej, ponieważ po odczytaniu im manifestu wzywającego wojsko do obrony prawosławai oświadczyli, że za obcą sobie religię walczyć nie mogą. Mimo rozmaitych represji szerzył się jednak kult bł. Andrzeja Boboli również w imperium rosyjskim, a w 1908 r. udało się nawet w Petersburgu wydrukować życiorys Boboli napisany przez ks. Jana Urbana SJ.

Do św. Andrzeja Boboli modlono się i odprawiano procesje w roku 1920, kiedy na osłabioną Polskę, tuż po odzyskaniu wolności, napadły wojska sowieckie. Zwycięski "cud nad Wisłą" nastąpił podczas intensywnych modlitw do Matki Bożej i po zakończeniu nowenny do św. Andrzeja Boboli. Z oblężonymi w Warszawie modlił się ówczesny nuncjusz apostolski Achille Ratti, który później jako papież Pius XI kanonizował św. Andrzeja Bobolę w 1938 roku w Rzymie.

Od 16 maja 2002 roku św. Andrzej Bobola jest patronem Polski, jest również patronem m.in. archidiecezji warszawskiej i warmińskiej.

Więcej na stronie www.jezuici.pl


































Modlitwy do Świętego Andrzeja Boboli


Modlitwa o wstawiennictwo

Święty Andrzeju Bobolo,
który tak umiłowałeś naszego Pana, Jezusa Chrystusa,
że cały się poświęciłeś na Jego służbę,
wieńcząc apostolskie życie męczeńską śmiercią!
Prosimy Cię, wspieraj nas swoim wstawiennictwem przez całe życie,
byśmy jak Ty wzrastali i wytrwali wiernie
w zjednoczeniu z Sercem Jezusa
i pod opieką Jego Matki Niepokalanej.
Amen

Litania do Świętego Andrzeja Boboli

Kyrie, eleison. Chryste, eleison. Kyrie, eleison.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo - módl się za nami
Święty Andrzeju, wierny naśladowco Dobrego Pasterza - módl się za nami
Święty Andrzeju, czcicielu Niepokalanie Poczętej Maryi Panny - módl się za nami
Święty Andrzeju, duchowy synu świętego Ignacego Loyoli - módl się za nami
Święty Andrzeju, napełniony duchem Bożym - módl się za nami
Święty Andrzeju, miłujący Boga i bliźnich aż do oddania swego życia - módl się za nami
Święty Andrzeju, w życiu codziennym oddany Bogu i bliźnim - módl się za nami
Święty Andrzeju, zjednoczony z Bogiem przez nieustanną modlitwę - módl się za nami
Święty Andrzeju, wzorze doskonałości chrześcijańskiej - módl się za nami
Święty Andrzeju, apostole Polesia - módl się za nami
Święty Andrzeju, powołany przez Boga do złączenia rozdzielonych braci - módl się za nami
Święty Andrzeju, gorliwy nauczycielu dzieci i ludzi religijnie zaniedbanych - módl się za nami
Święty Andrzeju, niezachwiany w wierze mimo gróźb i tortur - módl się za nami
Święty Andrzeju, wytrwały w największych cierpieniach - módl się za nami
Święty Andrzeju, męczenniku za jedność chrześcijan - módl się za nami
Święty Andrzeju, męczenniku i apostole - módl się za nami
Święty Andrzeju, apostołujący nawet po śmierci wędrówką umęczonego ciała - módl się za nami
Święty Andrzeju, wsławiony przez Boga wielkimi cudami - módl się za nami
Święty Andrzeju, chlubo naszej Ojczyzny - módl się za nami
Święty Andrzeju, wielki Orędowniku Polski - módl się za nami
Święty Andrzeju, proroku zmartwychwstania Polski po trzecim rozbiorze - módl się za nami
Święty Andrzeju, prawdziwy towarzyszu Jezusa - módl się za nami
Abyśmy wszyscy chrześcijanie stanowili jedno - uproś nam u Boga
Abyśmy nigdy nie odstąpili od naszej wiary- uproś nam u Boga
Abyśmy żadnego grzechu ciężkiego nie popełnili- uproś nam u Boga
Abyśmy za popełnione grzechy szczerą pokutę czynili- uproś nam u Boga
Abyśmy dla zbawienia naszej duszy gorliwie, z łaską Bożą współpracowali - uproś nam u Boga
Abyśmy Bogu wiernie służyli - uproś nam u Boga
Abyśmy Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę miłowali - uproś nam u Boga
Abyśmy byli wytrwali w znoszeniu wszelkich przeciwności - uproś nam u Boga
Abyśmy z Tobą nieustannie Bogu chwałę oddawali - uproś nam u Boga
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami
- Módl się za nami święty Andrzeju Bobolo
- Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy się:
- Boże, Ty przez śmierć Twojego Syna chciałeś zgromadzić rozproszone dzieci, spraw abyśmy gorliwie współpracowali z dziełem Chrystusa, za które oddał życie święty Andrzej Bobola, Męczennik.
- Przez Chrystusa, Pana naszego.
- Amen.

Modlitwa o wzrost chrześcijaństwa w Europie Wschodniej

Boże, dobry Ojcze, Jan Paweł II powierzył Matce Twojego Syna w sposób szczególny narody, które w Roku Maryjnym obchodziły szóste stulecie i milenium przyjęcia Ewangelii. Wśród tych narodów pracował kiedyś Twój sługa, święty Andrzej Bobola. Potem jego kult jednoczył zarówno katolików, jak i prawosławnych. Niech nasz kresowy Męczennik będzie znakiem prorockim, znakiem nie tylko tego, co dzieliło i dzieli, ale także tego, co ma połączyć. Niech Apostoł Polski, Litwy i Rusi przyczynia się do nieustannego wzrastania chrześcijaństwa na wschodzie Europy. Prosimy o to przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Modlitwa za Ojczyznę

Święty Andrzeju,
Patronie trudnych czasów!
Ty krzepiłeś Polaków
w czasach wszelkiego zagrożenia.
Oddajemy się Tobie w opiekę.
Pomagaj nam wytrwać
pośród wszystkich doświadczeń
osobistych i społecznych.
Wyjednaj nam łaskę
Bożego pokoju i jedności,
byśmy z rozwagą i ewangeliczną roztropnością
umieli dostrzegać i oceniać
sprawy własne i sprawy Narodu
w świetle Ewangelii Chrystusa.
Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności
wobec zła, które nie ustaje.
Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.
Święty Andrzeju Bobolo,
oręduj za nami u Pana.
Amen.

Poranna modlitwa

Już dzień chwalebny jaśnieje
I nową radość przynosi,
Bo Andrzej oddal swe życie
Za zjednoczenie Kościoła.

O ciesz się, polska kraino,
Że zasłużyłaś na syna,
Którego śmierć opromienia
Prawdziwej wiary wspólnotę!

Przez winę pychy rozdarto
Jedyną szatę Chrystusa,
Niech krew i miłość Andrzeja
Wybłaga jej połączenie.

Bo ileż poniósł on trudów,
By do jednego Pasterza
Zwiedzionych przywieść na powrót
I w jednej wierze zachować!

Andrzeju, Boży rycerzu,
Gdy dziś sławimy hymnami
Pamiątkę twego męczeństwa,
Oręduj w niebie za nami

Dodane przez parafia_ dnia luty 15 2008 10:47:18 4924 Czytań · Drukuj
PISANO O NAS
A ksiądz Maradona na gitarze gra...
Budują A-1
Całym sercem dla Boga
CHLEB PODZIELONY - Dożynki Gminno-Parafialne- Kamionka 2011
Dożynki Parafialne w Kamionce
Festyn Rodzinny na Sportowo
Historia jednego boiska
Jerzy Engel gościł u naszych sąsiadów - Mają swoje boisko
Kamionka - historia w pigułce
Kiedy pielgrzymi z Kamionki do Maryi wędrują...
Kościoły w gminie Smętowo i Kościoły Kociewia
Kościół św. Andrzeja Boboli w Kamionce
Ksiądz Maradona
Ks. Maradona - człowiek nietuzinkowy
Ludzie Sportu –wywiad z Maradoną, księdzem Andrzejem Talińskim z Kamionki.
Maradona z Kamionki
Młodzi sportowcy balowali w Smętowie
O Kamionce, muzykowaniu i księdzu, co go Maradona zwą...
Parafialne bieganie na przełaj
Parafia Kamionka. O Proboszczu mówią "ksiądz Maradona"
Parafia św. Mateusza w Nowem. KRONIKA
Parafia w Kamionce – młoda stażem i duchem
Rodzinnie i sportowo zrobiło się w Kamionce
Rozbiegana diecezja
Szkoła w Kamionce - historia i teraźniejszość
Świątynia bez kapłana
W jedności siła!
W niewoli własnej aktywności
W tej parafii lubią sport i muzykę
Woziwoda... czyli o o tym, jak połaczyć naukę z przyjemnością
Zaczęło się od sikawki
Z boku autostrady wszystko gorzej wygląda. Polska dwóch prędkości
Życie duchowe Kamionki
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.